Poznań wart poznania: 9 miejsc, które pokochają Wasze dzieci (i Wy też)!

„Poznań miasto doznań” – tym hasłem stolica Wielkopolski promuje się od kilku lat. I trzeba przyznać, że bardzo skutecznie! Hasło nie tylko zapada w pamięć i fajnie się kojarzy, ale niesie też w sobie dużo prawdy. Bo Poznań to naprawdę super miasto, na pewno obecnie w pierwszej piątce moich ulubionych miejscowości w Polsce 🙂 . Mam jednak wrażenie, że nieco niedoceniane – o ile o atrakcjach Krakowa i Wrocławia słyszeli prawie wszyscy, o tyle o licznych zaletach Poznania wiedzą, mam wrażenie, głównie Wielkopolanie. Najwyższa pora to zmienić! Poznań jest zielony, otwarty, czysty i nowoczesny, a przy tym może poszczycić się prawie 800-letnią tradycją i wyjątkowym charakterem. Od lat wygrywa w rankingach na najbardziej „przyjazne” miasto: przyjazne mieszkańcom, przedsiębiorcom, seniorom, obcokrajowcom, mniejszościom, a także… jerzykom 😉 . No i przede wszystkim, niezaprzeczalnie, jest to miejsce bardzo przyjazne dzieciom!

Jeśli dotychczas jedynymi skojarzeniami, jakie mieliście z Poznaniem, były rogale świętomarcińskie i wyjątkowa, nazwijmy to, oszczędność Poznaniaków 😉 , to koniecznie zapoznajcie się z poniższą listą . Zgromadziłam na niej wszystkie fajne miejsca, które odwiedziliśmy z dziećmi podczas ostatniego wakacyjnego pobytu w tym pięknym mieście. Bo, jeśli jeszcze nie wiedzieliście, stolica Wielkopolski to też bardzo fajny pomysł na rodzinny urlop!

 

1. Stary Rynek i Koziołki

Aby tradycji stało się zadość, spacer po Poznaniu trzeba rozpocząć od Starego Rynku. A tam jest co podziwiać! To trzeci, co do wielkości, Rynek w Polsce – zaraz po Wrocławiu i Krakowie. Wytyczony na planie kwadratu, jest efektowny i… kompaktowy, co oznacza, że trudno się na nim zgubić i łatwo się go zwiedza. Największe wrażenie robią piękne, kolorowe kamieniczki i renesansowy Ratusz z trykającymi Koziołkami. Koziołki to najbardziej rozpoznawalny symbol Poznania – warto zapoznać się z legendę o nich przed wizytą w  stolicy Wielkopolski. Znajdziecie ją np. tutaj. Żeby zobaczyć Koziołki, wybierzcie się pod Ratusz koniecznie w południe, bo wtedy to „wychodzą” one ze środkowej wieżyczki i przez minutę trykają się rogami. Dla lepszego efektu, warto zabrać ze sobą lornetkę – ratuszowa wieża jest jednak wysoka i mniejsze dzieci mogą mieć problem z dostrzeżeniem legendarnych zwierzaków.

Osobiście uważam, że dużo większej frajdy dostarczy maluchom pomnik Koziołków, który można pogłaskać, a nawet na nim usiąść – i to bez obaw przez Strażą Miejską 😉 . Pomnik zwierzaków znajduje się docelowo na Placu Kolegiackim, ale na czas remontu tego ostatniego został przeniesiony tymczasowo do Parku Chopina. Sprawdźcie jego aktualną lokalizację przed wizytą!

 

 

2. Muzeum Pyry

Legenda o Koziołkach ma, jakby nie patrzeć, ma kulinarny charakter 😉 . Podobnie dwa pozostałe, najważniejsze symbole Poznania : rogale świętomarcińskie i pyry (czyli, dla mieszkańców pozostałych regionów Polski, po prostu ziemniaki). Oba te smakołyki doczekały się swoich muzeów – są to: Rogalowe Muzeum Poznania oraz Poznańskie Muzeum Pyry . Które odwiedzić? Jeśli macie czas, to oczywiście najlepiej oba! My wybraliśmy to drugie, z prostej i praktycznej przyczyny: nasze dzieci nie lubią rogali świętomarcińskich (tak, naprawdę jest to możliwe!).  Pyry za to chętnie wciągają w każdej postaci  – stąd wniosek, że w tym drugim wypadku doznania smakowe będą dla nich przyjemniejsze 😉 . Bo musicie wiedzieć, że w obu muzeach warsztaty kulinarne to najważniejszy element wizyty. W Muzeum Pyry zaczynamy od przyprawienia własnej pyrki, która wędruje do pieca na czas naszego zwiedzania. Na koniec, przed wyjściem, otrzymujemy pachnący i gorący przysmak do schrupania. W międzyczasie przewodnik oprowadza nas po kameralnym muzeum i ciekawie oraz z humorem opowiada o… pyrach właśnie. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że można na ten temat mówić tak interesująco. Skąd pochodzą pyry? Dlaczego Poznań to „Pyrlandia” ? Jak pyry trafiły na polskie stoły? Do czego – poza jedzeniem – są jeszcze wykorzystywane? W Muzeum Pyry znajdziecie odpowiedzi na te i wiele innych pytań! I mimo, że nie ma tu żadnych interaktywnych i multimedialnych stanowisk, to gwarantuję – czas szybko mija, a nuda i ziewanie Wam nie grozi 😉 .

 

3. Brama Poznania ICHOT

O ile poprzednie muzeum było dosyć tradycyjne w swojej formie, o tyle Brama Poznania ICHOT (czyli Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego) to instytucja wyjątkowa i bardzo nowoczesna. Dlaczego? Bo absolutnie nie znajdziecie tutaj typowych muzealnych eksponatów zamkniętych w szklanych gablotach. Zwiedzanie odbywa się poprzez oglądanie prezentacji multimedialnych, projekcji filmowych, makiet i wizualizacji, które pozwalają przenieść się nam w czasie do najważniejszych momentów w historii poznańskiego Ostrowa Tumskiego, a co za tym idzie – do początków państwa polskiego, które narodziło się właśnie na ziemiach Wielkopolski. Już sam budynek muzeum jest imponujący: betonowa kostka ze szklanymi szczelinami i kładkami robi naprawdę super modernistyczne wrażenie, zwłaszcza na tle zabytkowych zabudowań Ostrowa Tumskiego. To z pewnością docenią dorośli, dzieciom spodoba się z kolei sam sposób zwiedzania wystawy – to po prostu fajna przygoda, gdzie historyczne wydarzenia poznajemy za pomocą światła, obrazu i dźwięku.

 

Wystawę zwiedzamy z audioprzewodnikiem: dla dzieci przeznaczona jest tzw. ścieżka rodzinna, podczas której lektor udziela wskazówek i mówi, co należy zrobić, co nacisnąć i gdzie się kierować, aby zobaczyć ciekawe efekty. Z moich obserwacji wynika, że 8-9 latki radzą sobie z obsługą zarówno sprzętu, jak i wskazówkami znakomicie, natomiast mniejsze dzieci mogą mieć problemy i potrzebują pomocy dorosłych. Na pewno sporą atrakcją są tutaj edukacyjne interaktywne stanowiska, przy których można m.in. dobrać akcesoria dla rycerza i samemu stworzyć książęcą pieczęć. Niestety, podczas naszej wizyty (w dobie koronawirusa!), większość z nich była zamknięta. Nie ukrywam, że odebrało to moim dzieciakom sporo radości ze zwiedzania. Na szczęście, taras na dachu Bramy Poznania wynagradza te niedogodności – widok stamtąd jest naprawdę imponujący!

 

4. Malta i okolice

Jeśli będziecie mieć już dość historii i muzeów, to bez obaw: Poznań oferuje też wiele miejsc do aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Najlepszym z nich jest bez wątpienia Malta, zielona, rekreacyjna część miasta, z Jeziorem Maltańskim, termami, lasami,  licznymi trasami spacerowymi i sztucznym stokiem narciarskim Malta Ski. Więcej o samej Malcie i jej atrakcjach przeczytacie w tym wpisie. Odkrywanie wszystkich zalet Malty zajmie Wam  kilka dni, a najlepsze jest to, że nie będziecie się tam nudzić ani latem ani zimą 🙂 .

 

 

5. Plac zabaw przy Galerii Malta

Na Malcie znajduje się też Galeria Handlowa Malta – zresztą sam Poznań „ galeriami stoi” 😉 . Ale nie o samej galerii chcę Wam tu napisać, a o zlokalizowanym przy niej placu zabaw. Bo ten jest naprawdę super! Jeśli przyzwyczailiście się do tego, że place zabaw w takich miejscach są plastikowe, krzykliwe i powtarzalne (byleby zająć dzieci czymś, podczas gdy my robimy zakupy 😉 ), to będziecie bardzo pozytywnie zaskoczeni. Drewno, biel, ciekawe konstrukcje zabawowe i… prawdziwy piasek, który zawsze jest sto razy lepszy dla małych stóp niż sztuczna, choćby i najbezpieczniejsza, nawierzchnia. Bardzo fajne i godne polecenia miejsce – a w bonusie widok na Jezioro Maltańskie!

 

6. Ogród Botaniczny UAM

Ależ to jest cudowne miejsce, normalnie jak z bajki! Przed wizytą tutaj, naczytałam się o tym, że Ogród Botaniczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza to najpiękniejsze miejsce w Poznaniu i potwierdzam: faktycznie tak właśnie jest 🙂 . Wspaniała kolekcja roślin z różnych stron świata, urocze zakątki, malownicze alejki spacerowe i fantastyczne alpinarium z wodospadem – po prostu zachwyt! Do tego liczne tablice informacyjne na temat ogrodowej fauny i flory, ścieżki edukacyjne, oczka wodne i stawy z rybami i żółwiami błotnymi, a także urocza kawiarenka znajdująca się w pięknym pawilonie w centrum parku. To miejsce doczeka się osobnego wpisu na tym blogu, możecie być pewni 😉 . Ważne info: przed wizytą, koniecznie zapoznajcie się z aktualnymi godzinami otwarcia ogrodu – te zmieniają się ze względu na porę roku i aktualne covidowe obostrzenia.

 

7. Park Cytadela

Nowy Jork ma Central Park, Warszawa Pole Mokotowskie, a Poznań Park Cytadela 😉 . To kolejna zielona oaza w centrum miasta i największy tutejszy park miejski (aż 100 ha). Sama nie wiem, czy jeden cały dzień to wystarczająco dużo czasu, aby poznać wszystkie atrakcje tego miejsca. A czego tutaj nie ma! Przede wszystkim jest tu mnóstwo zadbanej zieleni (zwróćcie zwłaszcza uwagę na piękne rozarium!), a do tego  liczne ścieżki i alejki, w sam raz do spacerów czy jazdy na hulajnogach lub rowerze. Poza tym jest kilka fajnych placów zabaw, kawiarnie, tablice edukacyjne, rzeźby ( w tym genialni „ Nierozpoznani” Magdaleny Abakanowicz),  pozostałości fortyfikacji oraz dwa muzea: Muzeum Armii „Poznań” oraz Muzeum Uzbrojenia, przy którym znajdziecie  plenerową wystawę sprzętu wojskowego. To ostatnie oznacza samoloty, śmigłowce, czołgi, samochody, działa i armaty – a wszystko to na żywo i na wyciągnięcie ręki. Prawdziwa gratka dla zakochanych w militariach małolatów 😉 . Podsumowując: kiedy nie masz czasu na wycieczkę za miasto, a potrzebujesz zrelaksować się w malowniczym otoczeniu, park Cytadela to rozwiązanie idealne!

 

8. Park Dąbrowskiego

Lub jak to woli – Park Starego Browaru. Ta druga nazwa (chyba nawet obecnie bardziej popularna) pochodzi od znajdującego się tutaj centrum handlowo-kulturalnego, które powstało w murach browaru czynnego w XIX wieku. Stary Browar to w ogóle atrakcja w sama w sobie, nawet jeśli nie przepadacie za zakupami 😉 . Ale ja chciałabym polecić Wam przylegający do niego park, zwłaszcza na wiosenno-letnie popołudnia w Poznaniu. To bardzo fajne miejsce na relaks, spotkanie ze znajomymi, posłuchanie muzyki na żywo czy poczytanie książki w cieniu drzew. A to wszystko dosłownie kilka kroków od jednej z najbardziej znanych ulic współczesnego Poznania, czyli ulicy Półwiejskiej. Są tu rozległe trawniki, ławki, bezpłatne leżaki, domki dla owadów i uroczy plac zabaw dla dzieci, chyba najładniejszy w Poznaniu! W sezonie letnim odbywa się tutaj mnóstwo wydarzeń sportowych, kulinarnych i artystycznych – w pocovidowych czasach zajrzyjcie tu koniecznie 🙂 . 

 

9. Novotel Poznań Malta

Podczas naszego pobytu w Poznaniu mieszkaliśmy w Novotel Poznań Malta. Jeśli szukacie noclegu w stolicy Wielkopolski, to polecamy Wam ten hotel! Jest świetnie zlokalizowany w samym sercu Malty (tuż obok Term Maltańskich), co samo w sobie nadaje mu już rekreacyjny i wakacyjny charakter. Dodatkowo, posiada 3 ważne atuty, dzięki którym jest idealny na rodzinne wakacje: 1. basen zewnętrzny – udogodnienie wcale nie tak często spotykane w hotelach w Polsce, a coraz bardziej niezbędne (zwłaszcza podczas upalnego urlopu w mieście!); 2. zielony teren wokół hotelu, z rozległymi trawnikami, ogródkiem, boiskiem do siatkówki, leżakami, hamakami i wspomnianym wcześniej basenem – idealne miejsce do „wybiegania” dzieci rano, wieczorem i pomiędzy krajoznawczymi wycieczkami 😉 oraz 3. wanny w hotelowych łazienkach – kto podróżuje z (kilkuletnimi!)dziećmi, ten wie, jak ważne jest to udogodnienie i jak bardzo ułatwia wieczorne ogarnięcie „młodzieży”, zwłaszcza po aktywnym, wyczerpującym dniu. Także polecamy i będziemy wracać!

 

About

No Comments

Leave a Comment