Sale zabaw inne niż wszystkie – Trójmiasto i okolice

Sale zabaw rozgościły się na dobre w naszym lokalnym krajobrazie i chyba nietrudno to zrozumieć. W klimacie, w którym jesienno-zimowa aura ciągnie się przez pół roku, wszelkie miejsca sprzyjające aktywności ruchowej i zabawie, niezależnie od pogody, są na wagę złota. Każdy rodzic zna ten moment, kiedy, po kilku dniach ulewy i wichury za oknem, zaczyna w panice zaczyna szukać w okolicy otwartych bawialni i fun parków,  aby zapobiec katastrofie, jaką niesie ze sobą kumulująca się przez zbyt długo dziecięca energia 😉  Niestety, bardzo często liczba takich miejsc absolutnie nie przekłada się na ich jakość.

Przede wszystkim trudno znaleźć w tym temacie coś oryginalnego.  Praktycznie w każdym tego typu miejscu można się spodziewać ustalonego schematu: małpi gaj, zjeżdżalnie, baseny z kulkami, trampoliny, ewentualnie ścianka wspinaczkowa. A to wszystko w koniecznie intensywnych, krzykliwych kolorach 😉 .  Oprócz tej irytującej powtarzalności, do wizyt nie zachęcają też często kiepskiej jakości zabawki, zaniedbane i budzące wątpliwości co do stanu bezpieczeństwa konstrukcje czy dalekie od higieniczności baseny z kulkami.

Co jednak zrobić, kiedy nasze dzieci lubią sale zabaw, a nam włos się jeży na głowie na samą myśl o kolejnej wizycie w takim przybytku? Na pewno warto szukać ciekawych miejsc, które odbiegają od powszechnie przyjętej, mocno przeciętnej normy. Ale czy to jest łatwe? Oczywiście, że nie 😉 . Dla mnie osobiście wzorem miejsca świetnie pobudzającego dziecięcą kreatywność i łączącego naukę z zabawą (i z zabawkami doskonałej jakości!) jest Playmobil FunPark, który szeroko opisywałam w tym wpisie. Zanim jednak sale zabaw największego niemieckiego producenta zabawek trafią na polski rynek, polecam rozglądać się wokoło i wypatrywać lokalnych perełek – niekoniecznie imponujących rozmachem czy rozmiarami.

W dzisiejszym wpisie przedstawiam 3 fajne, niebanalne miejsca, które przygotowano specjalnie z myślą o dzieciach w Trójmieście (i w najbliższych okolicach). Świetna to alternatywna dla „tradycyjnych” i często przereklamowanych kulkolandii!

 

1. Alt Cafe, Gdynia

Nasza ulubiona, przyjazna dzieciom kawiarnia w gdyńskiej dzielnicy Redłowo. „Przyjazna dzieciom” to chyba jednak zbyt mało powiedziane, bo to miejsce zaprojektowane i urządzone głównie z myślą o najmłodszych. Ale w sumie też i o ich rodzicach, którzy przecież jak mało kto łakną chwil spokoju i wytchnienia (oraz koniecznie ciepłej kawy! 😉 ). Do gdyńskiej kawiarni można więc przyjść „po dorosłemu” coś zjeść, napić się, spotkać ze znajomymi lub popracować z własnym laptopem (to w dolnej części lokalu), ale można też zabrać dzieci na świetny, pomysłowy i pełen inspirujących zabawek plac zabaw. Jest tutaj m.in. tor do wyścigów i stylowe auta-jeździki dla dzieci, jest drewniany sklep, kuchenka do gotowania, domek dla lalek i tory kolejowe do składania, są zabawki edukacyjne i ciekawe książeczki dla dzieci. A nad  wszystkim góruje drewniana konstrukcja w kształcie uroczego domku z drabiną, zjeżdżalnią i basenem z kulkami.

Świetnym pomysłem jest znajdująca się pod „domkiem” ściana wyłożona płytkami budowlanymi Lego Duplo i cały pojemnik klocków, z których można tworzyć najrozmaitsze kompozycje i konstrukcje (na tejże ścianie właśnie). I choć nasze dzieci powoli wyrastają już z dostępnej w Alt Cafe oferty zabawkowej , to zawsze będziemy polecać to miejsce. Fantastycznie odnajdą się tutaj zarówno dzieci, jak i ich opiekunowie, bo – jak się okazuje – kawa i zabawa to połączenie idealne 🙂 . Podczas, gdy dzieci szaleją na placu zabaw, dorośli mogą się wygodnie ulokować w znajdującym się tuż obok kąciku dla rodziców i delektować pyszną kawą i ciastami, bądź pracować w  (choć częściowym 😉 ) skupieniu. Starsze dzieci można też spokojnie zostawić same na placu zabaw i udać się na dół do części kawiarnianej, w której znajduje się ekran z monitoringiem. W ten sposób mamy nasze pociechy cały czas na oku, ale jednocześnie odpoczywamy od dziecięcego rozgardiaszu i hałasu. Rozwiązanie idealne!

 

2. Wydział Zabaw (Europejskie Centrum Solidarności),  Gdańsk

Fajne sale zabaw w kawiarniach to już zjawisko dość powszechne, ale żeby tak w szanowanej instytucji kultury? 😉 Mamy dowód, że to możliwe! A przynajmniej w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Placówka , będąca przede wszystkim miejscem pamięci o rewolucji Solidarności oraz innych antykomunistycznych zrywach w Europie, zadbała też o najmłodszych zwiedzających i stworzyła specjalną przestrzeń do zabawy połączonej z edukacją. Wydział Zabaw to licząca 400 m2 sala, w której dzieci mogą wspinać się, układać wielkie klocki, szaleć na zjeżdżalniach, wysokich konstrukcjach i w basenie z kulkami (a jakże!), ale także uczyć się, jak wyglądała praca w stoczni oraz jak wspólnie i solidarnie działać, aby odnieść sukces.

Wydział Zabaw jest podzielony na kilka stref, w tym część multimedialną, ze stanowiskami do gier i zadań związanych ściśle z codziennym życiem w stoczni. Można np. razem przeciągnąć linę, która pozwala wprowadzić umieszczony na dużym ekranie statek do portu albo za pomocą poczty pneumatycznej wysłać list z jednego końca sali na drugi. Nam najbardziej przypadł do gustu statek z bocianim gniazdem, z którego można zjeżdżać rurą do wody… czyli basenu wypełnionego kulkami w pięknym, morskim kolorze. Super efekt!

Ogólnie cały wystrój Wydziału Zabaw w ECS dowodzi, że nie musi być pstrokato i kiczowato, aby było barwnie i wesoło. Jest tu też zdecydowanie czyściej, przyjemniej i taniej niż w typowych bawialniach. Tutaj znajdziecie ceny biletów. Wejścia odbywają się o pełnych godzinach, a pobyt w sali trwa 1 godzinę zegarową. Starsze dzieci można zostawić w Wydziale Zabaw pod opieką animatora, a samemu wybrać się na zwiedzanie wystaw w ECS. Polecamy!

 

3. AQUŚ Kids Club, Reda

Skoro klocki Lego = najlepsza zabawa,  to dlaczego nikt nie wpadł na ten pomysł wcześniej? 😉 Na szczęście w Aquaparku w Redzie wiedzą, co dobre i tak oto powstał AQUŚ, z pozoru niepozorny klubik dziecięcy z dużym potencjałem. Dlaczego niepozorny? Bo znajdujący się w tym samym budynku, co najbardziej chyba ostatnio reklamowany aquapark w Polsce. Co może równać się popularnością z najprawdziwszymi rekinami? 🙂 Poza tym wiele osób traktuje to miejsce raczej jako spokojną (i suchą!) odmianę po wodnych szaleństwach, a nie cel wizyty sam w sobie. Ale może warto to zmienić? My zachęcamy!

Klub AQUŚ to tak naprawdę dwie oddzielne strefy, służące zabawie i poznawaniu świata (w tym przypadku świata zwierząt). W Klockolandii dzieci mogą puścić wodze swojej wyobraźni i tworzyć konstrukcje z (podobno) miliona klocków Lego. Są tutaj specjalne stoły z pojemnikami z klockami i płytkami do budowania, baseny z klockami oraz oszklone witryny, w których można podziwiać wykonane z Lego dzieła innych odwiedzających-młodych konstruktorów.  Są tu także duże plastikowe klocki-cegły do budowania pokaźnych rozmiarów konstrukcji oraz miękkie klocki-pufy do układania jeden na drugim i… efektownego rozrzucania!

Ale klocki to nie wszystko i oprócz rozwijania kreatywności i zdolności manualnych, w klubie AQUŚ dzieci mogą doświadczyć bliskiego spotkania trzeciego stopnia z egzotycznymi zwierzętami. Jest tutaj bowiem także Gadoland, gdzie w terrariach można obserwować gady, płazy i pajęczaki. Byliśmy naprawdę zdumieni ilością znajdujących się tu okazów, a także wielkością niektórych z nich. To tak naprawdę małe zoo, w którym spotkamy prawdziwe krokodyle, anakondę, pytona, boa dusiciela, kameleony czy tarantule. My akurat jesteśmy na etapie fascynacji groźnymi stworzeniami, także wizyta w Gadolandzie była dla nas straaasznie ciekawym przeżyciem 🙂 .  Uznaliśmy też zgodnie ( choć z przymrużeniem oka) , że Aquapark Reda to jeden z najniebezpieczniejszych obiektów na naszym Wybrzeżu: na dole rekiny, na górze węże i krokodyle. Nawet Scooby-Doo na długo zapamiętałby wizytę w tym miejscu! 😉

Gadoland i Klockolandię w klubie AQUŚ można odwiedzać na oddzielnych biletach, ale jest też możliwość wykupienia łączonej, całodziennej wejściówki. To tak na wypadek, gdyby podczas urlopu nad polskim morzem pogoda jednak nie dopisała 🙂 . Tutaj znajdziecie ceny.

About

No Comments

Leave a Comment